thoughtscriber.net/photos

Superstitious

– To jakaś nowa urban legend, tak? Przesąd 21. wieku? Że jak trzy razy naciśniesz ctrl + c, to się lepiej skopiuje?

Też coś. ;)

Jak powiedziała moja koleżanka,

... Co spotykam kogoś znajomego na ulicy, zaczynają się pytania "co słychać" itd, każdy mówi z grubsza to samo. Leitmotiv rozmów: "To nie tak miało być".

Dziś okazało się...

... że moja mama, która właśnie poznaje Internet, mówi na Mozillę "Mozarella".

O dwóch chłopcach biegnących za dmuchanym delfinem

Rewelacja. Dwa inne obrazki z tej samej serii w notesie Bęc Zmiany. A w oryginale 400*225 cm w kawiarni Karma na pl. Zbawiciela w Warszawie, kto ma okazję, niech ogląda, podobno do 14 czerwca.

Raport z placu budowy

Złapałam lekkie opóźnienie (ten maj! – wycieczki krajoznawcze, wizyty zagraniczne, dzikie ilości tłumaczeń, i ta pogoda... ;) – i na razie jestem na bieżąco dopiero z kwietniowym wydaniem "Kalejdoskopu" – Informatora Kulturalnego i Turystycznego Województwa Łódzkiego :) – ale warto czytać od deski do deski, bo zawsze znajdzie się tam coś ekstra. W kwietniowym "Kalejdoskopie" o budowie nowej siedziby Filharmonii Łódzkiej opowiada jej dyrektor naczelny:

Budynek jest bardzo nowoczesny. Sądzę, że pod względem wystroju architektonicznego będzie jedną z większych atrakcji naszego miasta. Jak np. paryskie Centrum Pompidou.

(Chodzi o ten budynek, wiecie.)

Jakie będą wrażenia pierwszych słuchaczy wchodzących do nowej filharmonii? Spróbujmy podążyć za nimi jak w wirtualnej rzeczywistości. (...) Na I piętrze znalazło się archiwum izolujące nas od promieniowania, a na II piętrze – pomieszczenia administracyjne.

ej, ja mieszkam dwie przecznice stamtąd, jakiego promieniowania!?

Przypomnijmy: nowa estrada jest usytuowana od strony kina "Bałtyk", a więc nie tam, gdzie stara.

:)

Jesteśmy w sali koncertowej. Od razu rzuca się w oczy ogromna "dziura" na organy. Zostaną zamontowane, gdy tylko zdobędzie się na nie środki finansowe. Planowanych zapadni na estradzie także na razie nie ma z tych samych powodów. (...) Poziom zaawansowania robót? Budynek administracyjny już prawie wykończony, pomieszczenia dla artystów, przebieralnie w ponad 90 proc. gotowe. Najniższy poziom zaawansowania prac – w sali koncertowej, bo obowiązuje pewna logiczna kolejność: najpierw trzeba robić sufit, potem dopiero wylewki na podłogę, a potem montować fotele. Opóźnienia w projektowaniu wyniknęły także z pytania – czy na estradzie mają być zapadnie. I czy będą organy, bo niepotrzebnie wydawalibyśmy pieniądze na zakrycie dziury.


Łódź to miasto dziur ;) No i z tymi fotelami i tą kolejnością – nigdy bym sama na to nie wpadła....

remix1

snoopy.jpg

Dziurki

Zachciało mi się kieszonek na rajstopy i skarpetki. Takich, wiecie, naszytych na sztywny materiał, wiesza się toto pionowo w szafie i ma porządek. Mama uszyła i poszła do zaprzyjaźnionego kaletnika zrobić na brzegach dziurki z metalowymi obwódkami, żeby było porządnie, nie obrywało się na brzegach itd. Kaletnik przeprasza, popsuła mu się maszyna, ale przypomina mu się, że takie małe metalowe kółka robi też szewc dwie ulice dalej. Mama idzie do szewca, tłumaczy, o co chodzi, facet mówi, że faktycznie ma maszynę do takich metalowych kółek.
— Chciałabym w miarę duże — mówi mama — Ale zdaje się, że w większości zakładów nie robią dziurek większych niż...
— Ależ nie ma problemu — zapewnia facet — o, tu mam maszynkę do dziurek,
zrobimy duże.
— Ooo, i takie duże pan ma? Bo teraz te kółka są popularne, dużo się robi toreb, kurtek z tymi dziurkami, ale chyba takich dużych nie widziałam...
— Mogę zrobić dowolne. — Bierze kieszonki, po chwili wraca, odnosi, faktycznie z dziurkami, wyciętymi równo i ładnie, tyle że...
— Ee, a to metalowe dookoła?
— ?
— No przecież mówiłam, że chodzi mi o takie jak tu, o, wiszą, metalowe kółka z dziurką.
— O. Aa. Faktycznie. Metalowe. A, to ja zaraz sprawdzę w szufladzie, czy mam takie duże kółka, to nałożymy na dziurki.

Zgadniecie może, czy były?

— No przecież pytałam!
— A, bo jakoś myślałem, że jak mają być duże dziurki, to o to Pani przede wszystkim chodzi?
— Myśli Pan, że leciałabym tu specjalnie, żeby mi Pan takie dziurki zrobił? Przecież to to mogłabym sobie sama zrobić nożyczkami albo dziurkaczem!
— Eee..

— Już mi się nie chciało z nim gadać — opowiadała później. — Niechby powiedział, 'niech Pani kupi te metalowe, to założę', ale nie.

Dziurki wyglądają zupełnie jak z dziurkacza, a kieszonki powiesiłam na wieszaku od spódnicy :)

Usługi dla ludności cz.2 - coming soon.

Bliss spacerowy '74

70s.jpg

Czapki z głów!

Bzdura roku daje radę; o ile pamiętam – z dawnych lat, gdy zdarzało mi się wpadać do redakcji ;)
– pomysł na konkurs pojawił się niejako w odpowiedzi na ilość cotygodniowych telefonów do TOP-u z podobnymi, mniejszymi lub większymi perełkami i jako comic relief dla zdesperowanych dziennikarzy działu interwencji. Zdaje się, że mogą spać spokojnie (?) - zawsze jest sporo propozycji. I jakich! Oj, dekadenccy ci decydenci. Moje typy na ten rok:

Skierniewice. W mieście zbudowano stadion lekkoatletyczny z bieżnią o 70 m krótszą od standardowej. Kosztował 5 mln zł. Inwestorzy tłumaczyli, że i tak nikt nie będzie tam organizować mistrzostw świata, a początkującym biegaczom wystarczy.

Łódź. Letnia Olimpiada w Łodzi, i to już w 2012 r. Pomysłodawcą był Jerzy Bednarek. Obliczył koszt imprezy na 2,2 mld dolarów. Przekonywał radnych, że zapłacą sponsorzy, np. Coca-Cola. Centrum olimpijskie miało być ulokowane pod Strykowem.

Rzeszów. Sędzia Maciej Wilczyński z Jarosławia w maju 2003 r. kazał spalić 23 zarekwirowane ikony. Nie wiadomo, czy przypadkiem nie były zabytkowe. Nawet ich nie obejrzał przed wydaniem wyroku.

Kraków. Młodzież Wszechpolska i Liga Polskich Rodzin chciały usunąć z Plant pomnik Tadeusza Boya-Żeleńskiego za zbyt liberalne poglądy pisarza.

Profesor ASP z Torunia z biletem na pociąg pośpieszny do Warszawy Wschodniej przesiadł się w stolicy na pociąg podmiejski do tej samej stacji, ale zatrzymujący się na pomniejszych przystankach. Profesor zapłacił karę. Przesiadł się bowiem z pociągu spółki PKP InterCity do pociągu spółki PKP Przewozy Regionalne.

Producent plastikowych tacek z Krotoszyna reklamował je wierszykiem: "Możesz wrzucić do ogniska bez szkody dla środowiska".

Wrocław. Jeśli pasażer przesiądzie się w tramwaju z wagonu do wagonu, musi skasować następny bilet.

Bielsko-Biała. Radny Michał Pinis wystąpił w lipcu ze śmiałym wnioskiem, żeby ogródki piwne były tam czynne do północy, a nie do godz. 22. Wniosek przyjęto, ale zanim uchwała została opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego, a potem zanim weszła w życie po opublikowaniu (dwa tygodnie), lato prawie minęło.

Każdy może wytypować swoją faworytkę i porównać wybór z werdyktem jurorów.


PKP – i transport publiczny ogólnie – trzyma się mocno. To też niezłe. I ta olimpiada pod Strykowem...

Głupotkitrzpiotki.net

Cześć, cześć,

tu będzie notes, nie chce mi się *się* pilnować. Smileye i cały bałagan. Nie ma co kombinować na razie. Najważniejsze, żeby był ruch ;)

Dzisiaj przyszło:

Witamy serdecznie!
Miło jest nam poinformować, że na podstawie informacji przesłanych przy pomocy internetowego kwestionariusza osobowego Państwa zgłoszenie zostało pomyślnie zakwalifikowane do następnego etapu rekrutacji. Od tej pory są Państwo wpisani na listę kandydatów na studia podyplomowe.

Zgodnie z procedurą rekrutacyjną niezwłocznie po otrzymaniu niniejszego potwierdzenia należy dostarczyć do Dziekanatu Wydziału Produkcji Filmowej i Telewizyjnej komplet dokumentów.
Życzymy powodzenia w dalszych etapach rekrutacji.
Pozdrawiamy serdecznie!

Zdążyłam już o tym zapomnieć (mieli niby odpowiedzieć przed upływem 7 dni roboczych,
a minął jakiś miesiąc), wysyłałam to zresztą na rybkę, bez specjalnego zaangażowania, a tu proszę, proszę – jaka niespodzianka. Czy ja chcę zostać członkiem klubu, który rozważa przyjmowanie kogoś takiego jak ja? ;)

I zaczyna się sezon oczekiwania/fantazjowania rowerowego, niby śnieg leży, ale topnieje, mam tulipany, och, och :)

+

przystanek

Hopsa:

Verte:

Było ostatnio:

+



+